• Witamy w serwisie AutoWrzuta.pl
  • Zapraszamy na strony naszych Partnerów!
  • Chcesz, żeby Twój film był w tv? Czytaj ogłoszenia!
Witaj! Logowanie Rejestracja


Ankieta: Czy rutynowe kontrole stanu trzeźwości kierowców powinny się odbywać?
Tak
Nie
[Wyniki ankiety]
 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Badanie trzeźwości kierowców przez Policję (dyskusja)
#34
@VRx,

Dzięki za wyczerpujący wywód.
Też się nad tym zastanawiałem i zgadzam się, że "sposób kontroli" a "uprawnienie do kontroli" to dwie odrębne sprawy.

Co mnie zaskoczyło, to fakt, że wątpliwości co do delegacji prawnej podnosi "Gazeta Prawna" którą mam za dość rzetelne medium.
Drugim zaskoczeniem jest przywołana wypowiedź prof. R.Stefańskiego który przecież specjalizuje się w przepisach ruchu drogowego. Choć może jego wypowiedź jest wyrwana z kontekstu, skrócona lub zniekształcona, nie wiem. Tylko to by świadczyło o braku rzetelności dziennikarza :/
Działania RPO pomijam.

Tak czy siak mnie ciekawią wypowiedzi zainteresowanych i argumenty jakich używają.
Niniejszy post jest wyrazem prywatnej opinii autora.
Korzystając z jego treści robisz to na własne ryzyko i odpowiedzialność.

Stan punktów - znów zero  Cool
 
Odpowiedz
#35
Moim skromnym zdaniem, to wygląda tak, jak by podczas aktualizacji Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym ktoś zamieścił tam ten paragraf i sposobie i warunkach badania na zawartość alkoholu. W domyśle pewnie Ustawa o wychowaniu w trzeźwości miała zostać zaktualizowana i pewnie pojawiły by się tam zapisy odnoszące się do kontroli drogowej. Jak wiadomo rządy się zmieniają a z tym zmieniają się priorytety w nowelizacji prawa. Ale obecna forma ustawy antyalkoholowej nie wyklucza w żaden sposób uprawnienia Policji do kontroli trzeźwości, takie jest moje zdanie, bo praktycznie żadnego paragrafu nie można odnieść do kontroli drogowej.
Z pismakami jest tak, że szukają sensacji aby gazeta się sprzedała, bo jak by napisali, że jest ok. no to kto na nich zwróci uwagę. A jeśli artykuł jest po myśli czytelnika, to gazeta zyskuje sympatię = czytelnika.
Podam taki przykład: znam relację z pierwszej ręki od Policjanta który uczestniczył w akcji, wkraczali do mieszkania w bloku, gdzie przebywała osoba, która była podejrzana o posiadanie broni, kilka godzin wcześniej napadła na aptekę, a potem przez przypadek strzelili sąsiadowi w okno. Podejrzany popełnił samobójstwo, posiadał jedną sztukę broni krótkiej i dwa magazynki. Media na drugi dzień podały, że Policja zlikwidowała nielegalny magazyn broni palnej. Brzmiało poważnie.
Co do profesorów zabierających głos to też jest tak, że co prawnik to inna interpretacja, jedyne rozwiązanie to wyrok sądu najwyższego albo trybunału. Jak poczytasz ustawy z komentarzem, to w zależności od tego który prawnik pisał komentarz tak każdy może być inny. Nie wiem czy nadal jest ale kiedyś w książce na Prawo Jazy kat. A, która była oficjalnym podręcznikiem na kursie, była informacja jakoby dziecko na motocyklu powinno być przewożone w foteliku. To jeszcze tak w kwestii interpretacji prawa.
 
Odpowiedz
#36
Co do zasady zgadzam sie z takimi kontrolami, ale nie znam chyba żadnej czynności na drodze, której Policja by nie wykonywała z naruszeniem prawa. Takich mamy ustawodawców i takich mamy Policjantów, którzy nawet nie zdają sobie sprawy z przepisów - robią to co im kazano. Tak jest z pomiarami predkosci, tak jest z rutynowymi kontrolami predkosci. Do tego mam wrazenie, ze kontrole sa na pokaz i dla statystyk. Dlaczego nie stana pod "remiza", tylko gdzies w miastach. Jedyna akcje sensowna, ktora widzialem to w nocy w sopocie o 3 w nocy. Jechalem znajomych odebrac z imprezy i oczywiscie dmuchalem - a drugi Patrol stal wczesniej, żeby nie mozna bylo sie wycofac.
 
Odpowiedz
#37
Ja uważam problem pijanych kierowców za mocno wyolbrzymiony. W zakresie trzeźwości za kierownicą, mentalność polskich kierowców uległa dużej poprawie. Rzecz jasna, nie staliśmy się nagle jacyś ulta-kodeksowi, ale zmieniło się otoczenie społeczno-ekonomiczne; mówiąc wprost PJ stało się niezbędnym dokumentem do normalnej egzystencji, a wiele profesji opiera się na konieczności posiadania PJ.
Uważam rutynowe kontrole trzeźwości, powiązane ze spowolnieniem ruchu pojazdów, za coś zbytecznego. Są jednak miejsca, gdzie takie kontrole można przeprowadzać bez utrudniania życia kierowcom. Takie miejsca to przejazdy kolejowe i korki uliczne ... część rozsądnych policjantów, właśnie w takich miejscach przeprowadza kontrole trzeźwości i uważam, że takie działania mają sens wg zasady: i wilk syty, i owca cała :-)
Punkty ? Jak pozyskam, to się pochwalę.
Moja kamera: mini 0806
 
Odpowiedz
#38
(03-05-2017, 21:32:37)Szofer napisał(a): Ja uważam problem pijanych kierowców za mocno wyolbrzymiony. W zakresie trzeźwości za kierownicą, mentalność polskich kierowców uległa dużej poprawie. 

Możliwe, że ową poprawę zawdzięczamy również w dużej mierze właśnie takiemu "wyolbrzymianiu" problemu. Dzięki czemu społeczeństwo stało się bardziej wyczulone i akceptacja dla siadających po kielichu za kółkiem wyraźnie spadła.
Nigdy się też zapewne nie dowiemy ile istnień ludzkich czy zdrowia ludzi zostało oszczędzone dzięki temu.

No i zawsze mogło by też być lepiej niż jest, więc ja nie mam nic przeciwko dalszemu wyolbrzymianiu czy prewencji.  

Pozdrawiam
P
Niniejszy post jest wyrazem prywatnej opinii autora.
Korzystając z jego treści robisz to na własne ryzyko i odpowiedzialność.

Stan punktów - znów zero  Cool
 
Odpowiedz
#39
@Szofer,

Wprawdzie nie wiem jak ją wyhaczyli. Czy w ramach prewencji czy może po obywatelskim telefonie ale w tym stanie ewidentnie stanowiła zagrożenie na drodze.

Prowadziła mając 3,4 promila

No i niewątpliwie przypadek bardziej medialny od 100 innych kierowców ukaranych za wykroczenia


To tak uzupełniając moją poprzednią wypowiedź.
Cool
Niniejszy post jest wyrazem prywatnej opinii autora.
Korzystając z jego treści robisz to na własne ryzyko i odpowiedzialność.

Stan punktów - znów zero  Cool
 
Odpowiedz
#40
(03-05-2017, 21:06:27)ciuchcia napisał(a): Co do zasady zgadzam sie z takimi kontrolami, ale nie znam chyba żadnej czynności na drodze, której Policja by nie wykonywała z naruszeniem prawa. Takich mamy ustawodawców i takich mamy Policjantów, którzy nawet nie zdają sobie sprawy z przepisów - robią to co im kazano. Tak jest z pomiarami predkosci, tak jest z rutynowymi kontrolami predkosci. Do tego mam wrazenie, ze kontrole sa na pokaz i dla statystyk. Dlaczego nie stana pod "remiza", tylko gdzies w miastach. Jedyna akcje sensowna, ktora widzialem to w nocy w sopocie o 3 w nocy. Jechalem znajomych odebrac z imprezy i oczywiscie dmuchalem - a drugi Patrol stal wczesniej, żeby nie mozna bylo sie wycofac.

Z jednej strony chciałbym zapytać o jakieś przykłady, bo piszesz bardzo ogólnikowo, że sobie nie zdają sprawy z przepisów, że z naruszeniem prawa. Jednak tak masz rację TAK SIĘ ZDARZA , ale nie uogólniajmy tego na całą Policję.
Pamiętajmy, że tam pracują ludzie, ludzie mają to do siebie, że się mylą, jak zatrudnimy roboty do tego, to nie pomoże żadne tłumaczenie, że żonę rodzącą wiozę do szpitala. Nie znam też innego zawodu, gdzie ludzie się nie mylą i nie ma czarnych owiec. Tam też nie da się odsiać wszystkich którzy nie powinni trafić do tej instytuacji. Z resztą jest jeszcze kwestia ile osób chce tam pracować, za marne pieniądze, narażąjąc życie i zdrowie, świątek, piątek, zima, lato, dzień i noc.

(03-05-2017, 21:32:37)Szofer napisał(a): Ja uważam problem pijanych kierowców za mocno wyolbrzymiony. W zakresie trzeźwości za kierownicą, mentalność polskich kierowców uległa dużej poprawie. Rzecz jasna, nie staliśmy się nagle jacyś ulta-kodeksowi, ale zmieniło się otoczenie społeczno-ekonomiczne; mówiąc wprost PJ stało się niezbędnym dokumentem do normalnej egzystencji, a wiele profesji opiera się na konieczności posiadania PJ.
Uważam rutynowe  kontrole trzeźwości, powiązane ze spowolnieniem ruchu pojazdów, za coś zbytecznego. Są jednak miejsca, gdzie takie kontrole można przeprowadzać  bez utrudniania życia kierowcom. Takie miejsca to przejazdy kolejowe i korki uliczne ... część rozsądnych policjantów, właśnie w takich miejscach przeprowadza kontrole trzeźwości i uważam, że takie działania mają sens wg zasady: i wilk syty, i owca cała :-)

Nie oszukujmy się, ja też nie popieram w godzinach szczytu w środku miasta zwężać drogi do jednego pasa aby skontrolować trzeźwość wszystkich. Ale wyrywkowe kontrole, czy też kontrola w poniedziałek o 5 rano, nie mam nic przeciwko. Natomiast wątek chyba bardziej dotyczył kwestii "rutynowości" czyli czy ma prawo, czy nie ma prawa, a nie czy ma to sens. W koncu jesteśmy w dziale Prawo na drodze, a nie "Czy mi się to podoba"
 
Odpowiedz
#41
(07-05-2017, 10:47:11)VRx napisał(a): Nie oszukujmy się, ja też nie popieram w godzinach szczytu w środku miasta zwężać drogi do jednego pasa aby skontrolować trzeźwość wszystkich. Ale wyrywkowe kontrole, czy też kontrola w poniedziałek o 5 rano, nie mam nic przeciwko. Natomiast wątek chyba bardziej dotyczył kwestii "rutynowości" czyli czy ma prawo, czy nie ma prawa, a nie czy ma to sens. W koncu jesteśmy w dziale Prawo na drodze, a nie "Czy mi się to podoba"

Wiesz, ja piszę z Wrocławia, a tu w zasadzie, nikt niczego i nikogo nie kontroluje, więc wypowiadam się w oparciu o informacje z innych stron Polski. Mnie mogą kontrolować rutynowo i nierutynowo ... i tak mnie kontrolować nie będą :-) Często wypowiadam się krytycznie o policji, co nie znaczy, że pieniaczę (a raczej pieniaczyłem) podczas kontroli drogowych. Jak już dochodziło do takich zdarzeń, to nadrzędną zasadą była bezkonfliktowość ... w skrajnym wypadku bezkonfliktowość doprowadziła do tego, że ani ja, ani policjant nie opuściliśmy swoich pojazdów ... opuszczały się tylko szyby :-)
Hm ... trochę skłamałem, bywało jednak, że pieniaczyłem, no ale wtedy prawo było po mojej stronie, bo to policjant był kandydatem do mandatu ... i zaprowadził siebie przed sąd, bo nie chciał sprawy załatwić na drodze.
Punkty ? Jak pozyskam, to się pochwalę.
Moja kamera: mini 0806
 
Odpowiedz
#42
(07-05-2017, 10:47:11)VRx napisał(a): Z jednej strony chciałbym zapytać o jakieś przykłady, bo piszesz bardzo ogólnikowo, że sobie nie zdają sprawy z przepisów, że z naruszeniem prawa. Jednak tak masz rację TAK SIĘ ZDARZA , ale nie uogólniajmy tego na całą Policję.
Pamiętajmy, że tam pracują ludzie, ludzie mają to do siebie, że się mylą, jak zatrudnimy roboty do tego, to nie pomoże żadne tłumaczenie, że żonę rodzącą wiozę do szpitala. Nie znam też innego zawodu, gdzie ludzie się nie mylą i nie ma czarnych owiec. Tam też nie da się odsiać wszystkich którzy nie powinni trafić do tej instytuacji. Z resztą jest jeszcze kwestia ile osób chce tam pracować, za marne pieniądze, narażąjąc życie i zdrowie, świątek, piątek, zima, lato, dzień i noc.
Za przykład wystarczy podać to, że żadne z urządzeń do pomiaru prędkości używane przez Polską Policję nie spełnia wymagań z ustawy. Chociażby przez to, iż nie identyfikują pojazdu mierzonego.
Co do rutynowych kontroli trzeźwości - nie ma czegoś takiego. Policjant, aby mógł zatrzymać kogokolwie do kontroli MUSI mieć uzasadnione podejrzenie popełnienia wykroczenia. Więc nie może Cię zatrzymać jeśli nic na Ciebie nie ma. A tak się dzieje. Z jednej strony uważam, iż jest to błąd ustawodawcy, który niedoprecyzował przepisów, z drugiej jednak wolał bym uniknąć dodatkowego ograniczenia i tak już ograniczonych swobód obywatelskich.
 
Odpowiedz
#43
(02-06-2017, 01:03:51)ciuchcia napisał(a): żadne z urządzeń do pomiaru prędkości używane przez Polską Policję nie spełnia wymagań z ustawy. Chociażby przez to, iż nie identyfikują pojazdu mierzonego.
Nie mogę się zgodzić z tym, że żadne. Owszem są takie które nie spełniają tego wymogu, ale są takie które spełniają.

(02-06-2017, 01:03:51)ciuchcia napisał(a): Co do rutynowych kontroli trzeźwości - nie ma czegoś takiego. Policjant, aby mógł zatrzymać kogokolwie do kontroli MUSI mieć uzasadnione podejrzenie popełnienia wykroczenia.
Niestety mylisz się, pisałem o tym wcześniej.
Rutynowa to pojęcie potoczne, kontrola trzeźwości odbywa się z mocy ustawy.

(02-06-2017, 01:03:51)ciuchcia napisał(a): Więc nie może Cię zatrzymać jeśli nic na Ciebie nie ma.
Zawsze może Cię zatrzymać, w ramach kontroli ruchu drogowego, porządku itd. itp.
Jak może na Ciebie coś mieć jak nie wie kto kieruje pojazdem, a może to sprawdzić na podstawie okazanego dokumentu, wtedy np. wie czy jesteś np. poszukiwany.

(02-06-2017, 01:03:51)ciuchcia napisał(a): z drugiej jednak wolał bym uniknąć dodatkowego ograniczenia i tak już ograniczonych swobód obywatelskich
Takie tłumaczenie uważam za śmieszne, nikt Twojej swobody nie ogranicza poprzez sprawdzenie czy jesteś trzeźwy, a do tego jesteś zobligowany przepisami. Dmuchasz i jedziesz dalej.
Art. 31 ust. 3 Konstytucji RP
"Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw."
 
Odpowiedz
#44
VRx nie zgadzam się z ani jedną rzeczą, którą napisałeś. 

Co do radarów - tu przykład
https://anuluj-mandat.pl/post/punkt-celo...w-zamosciu

urządzenie musi identyfikować mierzony pojazd. Nie wystarczy optyczny wskaźnik "doczepiony" do urządzenia. Nie ma ani jednego RĘCZNEGO miernika prędkości (w PL policji), który spełniał by ten wymóg.


Idąc dalej i cytując za http://prawonadrodze.org.pl/rutynowe-kon...bezprawne/

Ustawowe przesłanki przeprowadzania kontroli trzeźwości kierowców
Zmuszenie kierowcy do poddania się badaniu na zawartość alkoholu w organizmie jest ograniczeniem jego wolności. Tego rodzaju ograniczenie jest dopuszczalne jedynie w przypadkach określonych w art. 74 § 2 oraz art. 308 § 1 Kodeksu postępowania karnego (KPK).
Art. 74 § 2 KPK dopuszcza przeprowadzanie takich badań wobec oskarżonego, czyli osoby przeciwko której toczy się postępowanie karne i której postawione zostały zarzuty.
Art. 308 § 1 KPK dopuszcza ponadto  poddanie takiemu badaniu osoby, wobec której istnieje uzasadnione podejrzenie, że popełniła ona przestępstwo.
Powyższe przepisy mają także zastosowanie wobec osób podejrzanych o popełnienie wykroczenia (...)

Czyli kontrola jest możliwa tylko jeśli Policjant ma pewność lub podejrzewa, że popełniam przestępstwo lub wykroczenie. A każde zatrzymanie wbrew mojej woli jest ograniczeniem moich swobód ! Policjant nie może mnie zatrzymać do kontroli "porządku" bo czegoś takiego nie ma ! A art 31 Konstytucji, który cytujesz nie ma tu zastosowania. Zatrzymanie do kontroli osoby, wobec której nie ma żadnych podejrzeń nie jest konieczne dla "bezpieczeństwa Państwa, porządku publicznego Państwa, ochrony środowiska (...)" ani żadnej z pozostałych rzeczy. I nie ma tu znaczenia, że policjant może dowiedzieć się czegoś o mnie po wykonaniu nieuprawnionej kontroli. Bo tu już działamy na zasadzie: dajcie mi człowieka, a znajdę na niego hak !

Policja nie ma prawa mnie też bezpodstawnie wylegitymować co sugerujesz.
Cytując za http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/99...wania.html

Policjant ma prawo wylegitymować każdego z nas, jeśli podejrzewa, że popełniliśmy przestępstwo lub wykroczenie, jeżeli nasze zachowanie stwarza zagrożenie dla nas lub otoczenia albo gdy prowadzi poszukiwania przestępców lub osób zgłoszonych jako zaginione.

Na zakończenie dodam jeszcze, że "rutynowe" kontrole trzeźwości co do zasady odbywają się bez zachowania koniecznych elementów takich jak chociażby przedstawienie się Policjanta !! Wiele razy miałem taką kontrolę i ani razu Policjant się nie przedstawił !
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości